poniedziałek, 16 sierpnia 2010

bbb

żegnam anglię. witam polskę.
znowu ryczę. tyle, ze z takiego powodu, że nie chce mi się wracać do tego domu wwariatów. help

sobota, 14 sierpnia 2010

kochać

to nie znaczy zawsze to samo.

dziś zostało mi powiedziane, ze mimo na swój wiek, jestem bardzo dojrzała. jak widać, mój mózg jest już staruszkiem w przeciwieństwie do ciała. dobrze, teraz narzekam, gdy słyszę 'nie wyglądasz na swoje lata'. ale docenię te słowa za jakieś piętnaście lat. zobaczymy kto się będzie śmiać z tego. zawsze dążyłam do tego, by być wyjątkowa i inna. i za każdym razem, w każdej sytuacji to się sprawdza. w sposobie myślenia, wypowiadania swoich myśli, ubierania, przekonań. zawsze mam swoje odrębne zdanie. ludzie mnie się boją. nie raz to słyszałam. tyle, że zastanawiam się skąd bierze się takie nastawienie do drugiego człowieka. czy nasza podświadomość, nasze zmysły wyczuwają dobrych i złych ludzi ? czy ja jestem przykładem złego czlowieka? nie sądzę. może człowiek zachowuje się niezbyt przyjacielsko w stounku do drugiego człowieka bo mu zazdrości ? zazdrość to bardzo negatywne uczucie i potrafi wiele zepsuć. a czasem i naprawić. po prostu wszystko ma swoje plusy i minusy. a życie bez kłótni i problemów byłoby bardzo nudne.

siedemnastego sierpnia kierunek warszawa. home sweet home. następnie kraków. a w międzyczasie - czas na podjęcie tych ważnych decyzji, które będą mialy wpływ na moją strefę profanum. strasznie tego nie lubię. wolę żyć spontanicznie.

Snow Patrol - Open your eyes

piątek, 6 sierpnia 2010

foundation

jestem w centrum zainteresowania. znowu. mimo iż mnie nie ma w polsce. wooow. super. " bo to prestiż pracować w angielskim szpitalu.", " zazdroszczę Ci, bo to anglia"
." no rzeczywiście. miejsce jak miejsce. nie ma czego zazdrościć. może tylko większej pensji. ale fakt, iż ludzie z którymi kompletnie nie mam kontaktu, z którymi jestem na cześć na szkolnym korytarzu, piszą do mnie z gratulacjami. TO JEST CHORE.

-hi. what's your name?
-where r u from?
-how old r u?
to 3 podstawowe pytania anglika podczas zapoznania się. ok. tylko miło, ze gdy uzyska te 3 informacje od razu chce się umawiać na seks. jak się dowiedziałam "kolega z pracy" opowiada jakie on ma PLANY wobec nie. ale nieee. ja z dzieciakiem z anglii nie mam zamiaru wracać.

i mimo tego iż jestem jakieś milion kilometrów od warszawy to kłócę się ze znajomymi, z moim eks, z którym byliśmy przyjaciółmi. kurcze no. tęsknię chyba za nim. ja go zostawiłam. znowu, po raz trzeci. a on głupi na mnie czeka. bo mnie kocha. a ja podświadomie próbuje zrobić wszystko żeby mnie znienawidził. a później będę tego żałować i ryczeć poduszkę z krzykiem jaka to ja jestem glupia. chciałabym siebie zrozumieć. naprawdę.

pobyt z 3 tygodni wydłużył się do 5. wracam 17 sierpnia. potem uderzam na kraków. potem pozostaje mi delektować sie ostatnimi dniami wolności.
a potem? potem WITAJ KLASO MATURALNA. brrr

środa, 4 sierpnia 2010

xxx

możesz mi powiedzieć, czemu do kurwy nędzy, jeśli mówię coś jednej osobie, wie o tym cala masa ludzi ?
czemu do cholery, ktoś nie może trzymac języka za zębami?!
czy ludzie nie mają własnego życia i muszą się podniecać każdą ciekawostką na mój temat ? czemu tak jest ? czemu tworzą się plotki ? ja nie chce się wywyższać, nie chcę się uważać za kogoś innego, jestem sobą. a pozostałe osoby przez gadanie na mój temat różnych rzeczy stawiają mnie w takim świetle.
nie wiem po co ludzie robią sensację z danego wydarzenia. nie wiem czemu muszą to ogłosić calemu światu. żeby zaimponować swoim znajomym ?!

mam dość.
do tego wpakowałam się w niezłe gówno. myślałam, że ktoś się mna naprawde zainteresował, a okazalo się, że chciał mnie tylko wykorzystać. nienawidzę angoli.
do tego dostałam taką wiadomość od swojego eks, której nigdy nikomu nie życzę. to bolało. naprawde bardzo bolało. wyciągniecie wszystkich brudów. upokorzenie na 150 % i przedstawienie mnie w tej całej sytuacji jako prowokatora i winowajcę. cudownie.
wieczór płaczliwy i burzliwy. zrobiłabym coś sobie.